Daleko za miastem Waterdeep, w lesie Ardeep, gdzie rzekłbyś — cywilizacja wydawałoby, się jeszcze nie dotarła. W miejscu, do którego można dostać się tylko dzięki zapomnianej, zarośniętej drodze, zdarzyła się rzecz niesamowita. Do tej pory wzdrygam się na myśl o tamtych chwilach! Byłem świadkiem pożaru starego domu, ukrywając się w krzakach wraz z istotami, które go wywołały. Zaskakujące jest odczucie, iż nie przeraża mnie śmierć spalonych w domu osób, ale świadomość, że "Sprawiedliwość" musiała użyć niezwyczajnych sposobów, aby się zrealizować.
wtorek, 7 września 2021
KoZły
Daleko za miastem... gdzie cywilizacja wydawałoby się jeszcze nie dotarła. W miejscu, do którego można dostać się tylko dzięki zapomnianej, zarośniętej już polnej drodze, zdarzyła się rzecz niesamowita. Do tej pory wzdrygam się na myśl o tamtych chwilach! Byłem świadkiem pożaru starego domu, ukrywając się w krzakach wraz z istotami, które go wywołały. Zaskakujące jest odczucie, iż nie przeraża mnie śmierć spalonych w domu osób, ale świadomość, że "Sprawiedliwość" musiała użyć niezwyczajnych sposobów, aby się zrealizować.
niedziela, 22 sierpnia 2021
Wywiad z Maciejem Syncerkiem - twórcą gry fabularnej "Księga Stali" część II
Dziewięć miesięcy temu zbiórka na Księgę Stali zakończyła się zwycięstwem. Gratulacje! Czy emocje po tym wydarzeniu opadły, czy jeszcze trzymają i masz robotę do wykonania? Jak podsumujesz zbiórkę?
niedziela, 14 lutego 2021
Pierścień - gra paragrafowa. Moje wspomnienia, rozgrywka i naprawa gry.
Kiedy byłem mały, spędzałem wiele czasu u babci i dziadka. Tak się mówi standardowo. Ale obok w domu na tym samym podwórku mieszkała ciocia z wujkiem oraz starsze rodzeństwo - brat i siostra, którzy ukształtowali mnie, zaszczepiając miłość do przeróżnych zabaw, wędrówek, muzyki, książek i gier.
Jedną z tych atrakcji była gra paragrafowa Pierścień. Wspomnienia są ulotne, ale od kilku dni niczym Bene Gesserit sięgam do wnętrza głowy, zahaczając także o serce, a w moich wizjach rysują się obrazy.
Pierwszy raz zobaczyłem Pierścień (chyba nie widziałem oryginalnych żetonów) w pierwszych klasach szkoły podstawowej. Musiałem już umieć czytać, ale byłem na tyle nieogarnięty, że nie potrafiłem poprowadzić samodzielnie rozgrywki. Czy siostra i brat ze mną zagrali, tego nie umiem powiedzieć.
poniedziałek, 8 lutego 2021
Zombie Chopper - relacja z poznawania systemu i sesji
Pierwszy raz o Zombie Chopper usłyszałem zaraz po zbiórce na Słowianie: Mitologiczna Gra Fabularna. Napisał do mnie autor Słowian Wojciech Wons z pytaniem, czy nie chciałbym zostać patronem gry fabularnej Przemysława Ławniczaka, którego powinienem kojarzyć z ozdabiania jego gry i rysunków w kilku innych systemach rpg. Gra, nad którą obecnie pracuje ma być w klimatach postapo... Bez wahania zgodziłem się i po chwili z Przemysławem nawiązaliśmy kontakt.
niedziela, 7 lutego 2021
Podsumowanie rozgrywek w gry fabularne, karciane i planszowe w roku 2020.
Lubię podsumowania własnych osiągnięć, o ile jest się czym pochwalić, chociaż nie chce mi się ich nigdy robić. Żeby być na samym początku tego wpisu sprawiedliwym oznajmiam: nie czytam i nie oglądam podsumowań innych ludzi. Patrzę tylko, że mają wszystkiego więcej i jest to zrobione lepiej.
To zestawienie będzie dotyczyło moich sesji w gry fabularne, karciane i planszowe. Prawdopodobnie wszystkich spotkań nie zliczę, gdyż opieram się na dodawanych przeze mnie zdjęć na Instagramie Trzynastego Schronu, a później moim. Być może przeanalizuję też zdjęcia na fb Starego Wujka.
środa, 3 lutego 2021
Wywiad z Przemysławem Ławniczakiem - twórcą nadchodzącej drugiej edycji gry rpg Psia krew część IV
20 listopada 2020 zakończyła się zbiórka na Zombie Chopper. Gratulacje! Pomimo „trudnych, wirusowych warunków” około 16 listopada większość Wspierających mogło cieszyć się papierową wersją podręcznika. Jak podsumujesz zbiórkę i pracę nad podręcznikiem?
Na szczęście warunki, które panowały (i trwają nadal) podczas zbiórki i w końcowych etapach pracy nad Zombie Chopper, nie wywarły bezpośrednio wpływu na mnie i moje zobowiązanie wobec Wspierających. Tworzenie erpegów, nie wymaga praktycznie wychodzenia z domu, przy obecnych możliwościach, posiadając odpowiedni sprzęt oraz Internet. Niewielki, trochę ponad dwutygodniowy poślizg, wyniknął ze strony drukarni, ponieważ trzeba było czekać na przestawienie produkcji, pod odpowiednie klejenie papieru kredowego.
Wyzwanie, jakim była moja pierwsza zbiórka na Wspieram.to, sprawiła mi sporo radości, tym bardziej, że się powiodła, przynosząc sporo doświadczeń. Jedynym etapem, który dał mi fizycznie w kość, było paczkowanie i wysyłka, i gdyby nie pomoc bliskiej mi, wspaniałej osoby, mógłby się wydłużyć.



