Któregoś razu dostałem od Diany wiadomość: "Wiem, że przyjedziecie do Nas, może pogramy w Coś?"
Oczywiście Coś to jest RPG Cthulhu.
Odpowiedziałem, że nie ma problemu i że przygotuję jakąś przygodę. Przypomniałem sobie, że w Podręczniku do Cthulhu jest jednostrzałówka pt: "Szaleniec", której wcześniej nie prowadziłem.
Kiedy dokładnie przestudiowałem scenariusz, spakowałem się porządnie do plecaka - podręcznik, notatniki, kostki. Byłem gotowy, spokojny i cierpliwie czekałem na wyjście z domu. Nie! Nie byłem spokojny. Czułem radość!!! Znowu będę prowadzić Cthulhu!






