niedziela, 25 października 2026

II Świdnicki Festiwal Fantastyki Świderkon 2026 - relacja


Ostatecznie nastała wakacyjna posucha. Żadnych godnych imprez pomiędzy ludźmi – konwentowiczami, wśród których czuję się wolny, beztroski i wesoły. Lubelskie Dni Fantastyki odbyły się 27–28 czerwca, a niestety XI edycja Festiwalu Kultur Dalekiego Wschodu Nejiro została przesunięta na przyszły rok. Pytałem! Będzie! Zgłoszenia trwają, więc zainteresowanych odsyłam na nejiro.pl.

Dlatego bardzo dobrze, że odbył się dwudniowy, II Świdnicki Festiwal Fantastyki Świderkon 2026, oficjalnie zapowiedziany 21 sierpnia. Za długo siedzieliśmy w domu. Fantastyka sama się nie przeżyje!

Bez szemrania i ociągania się tradycyjnie wydrukowałem u siebie w pracy plakat, żeby moi młodsi i starsi fantaści wiedzieli, dokąd można się wybrać. A kiedy pojawił się program, przeanalizowaliśmy go dokładnie. 


Z przyczyn technicznych wraz z moją Klasyczną Ekipą pojawiliśmy się w Świdniku, na terenie Szkoły Podstawowej nr 5 przy ulicy Jarzębinowej 6, dopiero delikatnie popołudniu. Ale jakaż w sobotę była pogoda, proszę Państwa! Słonecznie, ciepło, że cosplayerzy nie mogli zmarznąć. 


Po wejściu do szkoły przywitaliśmy się z Krzysiem, uznając Świderkon za konwent międzymiastowy. Wszak Świdnik, Lublin i Bychawa, z której przyjechałem (no przecież!), to nie w kij dmuchał miejscowości, jeśli chodzi o odległości. 

Skoro wspominam o dystansach, nasze pierwsze kroki skierowaliśmy… właśnie do sal, w których rozstawiono laptopy i konsole. Czyli Konsolówka!

Na tych samych maszynach możecie pograć w każdy czwartek w Głównej Bazie Federacji Feniks przy ulicy Karola Namysłowskiego 29a w Lublinie, w godzinach 17–22. A my przez dwa dni włączaliśmy stare gry z maszyn arcade. Szefie, na piątkę, zaraz zapłacę!

Popykaliśmy w Kapitana Commando, Cadillacs and Dinosaurs, Aero Fighters 3, Soldata, Quake III, Mortal Kombat II i innych giereczkach, które niejednemu przypomną młodzieńcze lata. Samych elektronicznych atrakcji było zresztą jeszcze kilka. Można było poskakać na Kinekcie i postukać rytm w grach muzycznych. 



Dużo mówiło się również o grze Artemis. Pozwolę sobie skopiować i wkleić opis, bo cóż będę wyważał otwarte drzwi:

„Artemis” to kooperacyjna gra pełna emocji, umożliwiająca wcielenie się w różne pozycje na statku. Sukces w grze zależy od jakości współpracy graczy oraz szybkości podejmowanych decyzji. Możesz spróbować sił w wielu zróżnicowanych rolach – od naukowca po głównego kapitana statku. Ciekawe! Nie graliśmy, ale jeszcze wszystko przed nami… A przynajmniej taką mam nadzieję. Człowiek nie może przecież zaliczyć wszystkich atrakcji za jednym zamachem. Trzeba sobie coś zostawić na następny raz! Każdy konwent to jak randka z nową dziewczyną… 

W czasie całej imprezy przewinęło się więcej osób niż w zeszłym roku, kiedy to, jak pamiętamy, „Lublin nie dojechał”. Odbywało się kilka sesji RPG, a nieprzerwanie, od 10 do 19, trwały prelekcje, konkursy oraz pokazy gier planszowych i karcianych. 

Najwięcej było nas jednak przy stołach do gier bez prądu. Dużo tytułów było do wypożyczenia. Naszą pierwszą grą była Ostoja. Seba bardzo ładnie wytłumaczył zasady… po czym pobiegł grać w Artemisa! Zostaliśmy więc sami, ale nie poddaliśmy się i doprowadziliśmy rozgrywkę do końca. A ja zająłem pierw… ostatnie miejsce. Pierwsza była Megi. Gratulacje!



Na stole pojawiły się chociażby Cthulhu: Światy. (Toż to szok! Jakże to możliwe, że nie umiałem wytłumaczyć zasad do gry, w którą rozegrałem niezliczoną ilość partii?) 

Była też Reglamentacja, czyli gra, w której można powiedzieć - „Puść pan bąka!”. Tym razem szykowaliśmy się na wizytę niezapowiedzianych gości. 

Ale przy zapowiedzianych imprezach czas leci bardzo szybko. No i zleciała nam ta II edycja darmowego Świderkonu, że aż było to zaskakujące. 

W klasycznym międzyczasie udaliśmy się do Maka, żeby coś zjeść i porozmawiać z organizatorami. A wiadomo, jak to jest z rozmowami przy jedzeniu. Człowiek niby przyszedł tylko coś przekąsić, a kończy na dyskusjach o przyszłości konwentów, planach i organizacyjnych zakulisowych sprawach.

Dowiedzieliśmy się kilku ciekawych rzeczy, których zdradzać nie będziemy.

Ha! Jak to nie będziemy? Już piszę!

Rozmawialiśmy o zmianie terminu imprezy na czas przed wakacjami i powiększeniu jej o piąteczek! Tak, proszę Państwa, dodatkowy dzień konwentowego szaleństwa! Trzymamy kciuki, żeby plany wypaliły.



Mroczny, w swoim stylu, nagrał relację ze Świderkonu. Występuję!


A sam konwent? Było wszystko, czego potrzeba! Wystawcy, Stalkerzy pilnujący bezpieczeństwa, cosplayerzy!!!! (dużo!), malowanie figurek, gry wszelakie, pokazy, spotkania, rozmowy, śmiech i zabawa… i BELGIJKA!

Uwielbiam!!!! Odpocząłem!!! 


Dziękuję organizatorom za kolejną edycję Świderkonu. Było warto przyjechać, a jeśli przyszłoroczna impreza faktycznie się powiększy i zacznie wcześniej, to już teraz trzymam za nią kciuki.


„To tak…” Daję info, że jest TikTok Federacji Feniks, na którym można zobaczyć Podsumowanie Pierwszego Dnia i Podsumowanie Dnia Drugiego   




Falkon (fb)
Falkon (www)

Nejiro (fb)
Nejiro (www)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz