Kolejny rok, kolejne wielkie podsumowanie gier wszelakich, w które podobno miałem przyjemność zagrać. Oczywiście, jak przystało na profesjonalistę, znowu kompletnie nie przyłożyłem się do notowania czegokolwiek. A założenie konta na którejś z tych cudownych platform do katalogowania gier? Ha! jasne — może w następnym życiu. Kolejny rok minął, a ja wciąż nie wiem nawet, jak to magiczne miejsce w internecie się właściwie nazywa.

